środa, 1 stycznia 2014

W 2014 życzę Wam wiele

Zasiadłam dziś do kompa i stwierdziłam, że czas najwyższy odkurzyć mój kawałek internetu. Siedzę już tak sobie dobrą godzinę i nadal nic konstruktywnego nie napisałam....dlaczego? Nie wiem jak Wy, ale ja im dłużej czegoś nie robię, tym trudniej mi do tego wrócić. Oczywiście pojawiły się okropne wątpliwości, jednak nie ma co marudzić i napisać coś od siebie.

Zacznijmy od tego, że nie było mnie długo. Żadne to odkrycie, że mam pracę i życie osobiste. Jednak te sprawy wpłynęły na moją czasoprzestrzeń na tyle, że na bloga nie było czasu. Baaa cały internet i inne przyjemności zostały "lekko" zaniedbane. Wprost idealnie moje bolączki opisała Kuna Domowa. Dlatego też koniec tłumaczenia i biczowania. 

W nowym roku przychodzę do Was z nowymi postanowieniami, a jak tylko pozbędę się rozwijającego się przeziębienia i wyśpię się, z nową energią :)

W 2014 roku życzę Wam wiele, ale przede wszystkim tego co Jonathan Carroll swoim czytelnikom:



5 komentarzy:

  1. Oj mam tak samo.. po przerwie ciężko mi wracać do pisania i komentowania.. tyle tego, że nie wiadomo od czego zacząć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. całość jest zdecydowanie przytłaczająca. Ale włączam metodę małych kroczków:)

      Usuń
  2. Najlepszego w Nowym Roku, żebyś się zmotywowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki będę się starać :) powodzenia z nowymi projektami !

      Usuń