niedziela, 5 stycznia 2014

czekolada na gorąco

Dopadło mnie okropne przeziębienie i jedna z najgorszych tortur. Straciłam głos, nie mówię o zwykłej chrypce! Zamilkłam... nie mogę powiedzieć słowa. W takiej sytuacji nie liczą się żadne postanowienia! Noworoczny plan dietetyczny odsuwam na dalszy tor do czasu aż wydobrzeję ;)

Zdecydowanie potrzebowałam rozweselacza ;)Po krótkim namyśle wybór padł na gorącą czekoladę!



Przepis jest banalnie prosty i zawsze się udaje.


Składniki:

  • 100g gorzkiej czekolady
  • 200 ml śmietany 30%
  • 300 ml mleka
  • 1 łyżeczka cukru pudru

Wykonanie jest banalnie proste, wszystkie składniki łączymy i podgrzewamy na małym ogniu aż do pełnego rozpuszczenia. Należy pamiętać, żeby ciągle mieszać. Nie zależy nam aby mieszanka wrzała, wręcz przeciwnie. Gotujemy przez 10 min, po czym odstawiamy na ok 30 min, żeby czekolada zgęstniała.

*Jestem czekoladowym łasuchem i często walczę ze sobą, aby od razu nie rzucić się na czekoladę. Jednak warto poczekać, po ok 30 min  czekolada jest gęsta, kremowa i gotowa do picia.
Na tym etapie dekorujemy czekoladę bitą śmietaną lub dodajemy wiórki kokosowe, mielone orzechy, albo cokolwiek innego co nam smakuje.


Smacznego!

6 komentarzy:

  1. Biedactwo :( nie cierpię się przeziębiać, poniżej przesyłam link do posta, w którym pisałam o moi sposobach na przeziębienie, może coś pomoże :)

    http://magiczneslowaa.blogspot.com/2013/12/w-okresie-kiedy-przeziebienie-i-grypa.html

    Pozdrawiam
    Magiczne Słowa

    OdpowiedzUsuń
  2. P.S. Ciekawy blog, zatem dołączam do grona "Obserwatorów" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powrotu do zdrowia:)

    Ja uwielbiam robić domową gorącą czekoladę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! oprócz domowych frytek, czekolada jest moim ulubionym rozweselaczem ;)

      Usuń