czwartek, 14 listopada 2013

Essie... opierałam się długo, ale przepadłam z kretesem!



Lakiery Essie nie były mi zupełnie nieznane. Słyszałam o nich tu i tam, przewijają się na łamach internetu od dawna. Jednak zawsze podchodziłam do nich z dużą dozą rezerwy, bo cena, bo  z pewnością przereklamowane, bo na moich paznokciach nic prócz hybrydy się nie utrzyma.

Ale ślepym i głuchym na zachwyty publiki nie można być wiecznie! Żeby nie było, Essie postanowiłam sprezentować mojej mamie. Mama jest moim niedoścignionym paznokciowym wzorem, no dobrze nie tylko paznokciowym, ale o pazurach dziś mowa.

wtorek, 12 listopada 2013

Avon Mega Effects Mascara update

M: czy jesteś zadowolona z tuszu do rzęs Avon Mega Effects Mascara?
ja:......... yyyyyyy. Niech zgadnę... nie napisałam o tym? :/

Ależ oczywiście, że nie napisałam o tym. Wyszedł mój słomiany zapał, jak zawsze. Ale..ale na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle: nic wyjątkowo pochlebnego do powiedzenia nie miałam. A przecież zasada głosi: nie masz nic miłego do powiedzenia, to się nie odzywaj. Zasada bez żalu zostanie złamana, bo padają dodatkowe pytania od publiki x)

Pamiętacie o czym w ogóle mowa? Dla przypomnienia dokładnego wyglądu można zerknąć tutaj


poniedziałek, 11 listopada 2013

Magiczna niedziela, czyli o świecowaniu w Ploteczkarni

Ostatnie wieczory umila mi nowa świeczka. Czas przy niej spędzony jest tym przyjemniejszy, że świeczkę wykonałam własnoręcznie :)




Dziś opowiem Wam jak nabyłam nową umiejętność! Niedawno nauczyłam się robić świece! Wszystkich sportowych zapaleńców proszę o spokój, bo mam na myśli tradycyjne domowe świeczki, jak na załączonym (powyżej ;) obrazku widać.