wtorek, 13 sierpnia 2013

skarpetkowa fryzura

Od jakiegoś czasu w rozmowach z koleżankami rozwodzę się na temat skarpetkowej fryzury. Niby nie jest nowością, ale często spotykam się z podejrzliwą reakcją moich rozmówczyń.

Wtedy tłumaczę, że używam skarpetki do stworzenia koka na czubku głowy i idę zadowolona spać :) Po czym rano rozwijam włosy i mam fale/loki, w zależności od humoru kudełków. Kilka poprawek, jakiś lakier, ewentualnie lokówka na przednich kosmykach i jestem gotowa do wyjścia, bo włosy właściwie same się zrobiły, a użycie ciepła na włosach znikome. Uwielbiam tę metodę kręcenia włosów, bo:
  • jest łatwa
  • nie wymaga specjalistycznego sprzętu
  • nie używamy ciepła na włosach
  • zabezpiecza włosy przed zniszczeniami- ja koszmarnie wiercę się podczas snu, gdy zostawiam je rozpuszczone, rano są bardzo potargane :/
  • robi LOKI! sama! i nie trzeba wcześniej wstawać, żeby się prezentować ładnie przed resztą świata ;)





Wprawieni w robieniu koka na skarpetce prezentują się nieziemsko. Ba! często też wychodzą ze skarpetką na głowie z domu i nikt o tym nie wie :)
Ja jednak wyglądam wtedy odrobinę komicznie, bo krótsze włosy wychodzą z tyłu. Ale w moim przypadku to fryz do spania/ domowy, a nie na konkurs piękności czy Oskary :)


Jedyne czego potrzebujemy to skarpetka. Długość/ rozmiar skarpety jest dowolny, ale warto pamiętać, że:
  • krótka skarpetka ( stopka) = mały, zwarty kok= bardziej zdefiniowane fale
  • długa skarpetka= duży, bardziej mięsisty kok= luźniejsze fale
Wykonanie jest banalnie proste, a internet jest pełen tutoriali.

zszywka

Dla wszystkich, którzy wolą prezentacje na żywo, proponuję video Wendy.





Aktualnie siedzę ze skarpetkowym kokiem na głowie i już nie mogę się doczekać jutrzejszych loków.
Sposób polecam wszystkim, którzy starają się ograniczyć użycie ciepła na włosach.

2 komentarze:

  1. Na pewno spróbuję,bo uwielbiam loki, ale szkoda mi ciągle męczyć włosy lokówką, a poza tym to jestem zbyt leniwa na kręcenie włosów;) Muszę się jednak wstrzymać, do końca eksperymentu z olejkiem, z którym aktualnie śpię przed każdym myciem włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fryzura jest idealna dal leniuchów:) wiem z własnego doświadczenia.
    Olejek to jeszcze większe dobro niż skarpetkowy kok, więc fryz do łóżka poczeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń