czwartek, 18 lipca 2013

urocze przedpołudnie

Zaskakujące jak poranne wstawanie może pozytywnie nastroić do reszty dnia ;) Jestem na urlopie.... wysypiam się za ostatnie 10 miesięcy i za te przyszłe też :)

Od rana nawiedził mnie pan kurier, wypatrywany od kilku dni. Ze szczególnym naciskiem na WYPATRYWANY! Paczka opóźniona tylko 3 dni :/ Ale w tej paczce, a raczej cała ta paka to nowiutki materac do nowiutkiej sypialni :D Stąd moje ogólne zniecierpliwienie opieszałością firmy kurierskiej!
Tak czy owak, wymęczony dźwiganiem pan kurier dostarczył wreszcie sprężynowe cudeńko.

Poranek umila mi ulubiony soundtrack z "Alicji w krainie czarów", chyba nigdy mi się nie znudzi :)




Dodatkowymi smaczkami są internetowe pogaduchy :) ( M., O. -dzięki za umilenie dnia i ogromną dawkę śmiechu ;) i czekolada na śniadanie. Tak dokładnie czekoladowa bomba.


Do wykonania wystarczą:
  • 4 wcześniej zamrożone banany
  • łyżka kakao
  • 1/2 do całej szklanki wody
Wszystkie składniki blendujemy i już po chwili możemy bezkarnie delektować się  smakiem czekolady :)



smacznego i miłego dnia!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz