środa, 3 lipca 2013

gdzie podziała się poniedziałkowa motywacja?!

Poniedziałek minął....za szybko! Zły nie był...no przynajmniej nie koszmarnie tragiczny.

Ale z niewyjaśnionych do tej pory przyczyn, życie znów mnie męczy.

hmmm nie wydaje mi się, żeby miało to związek z  powolnie poruszającym się remontem albo pokręconymi sytuacjami zawodowymi albo organizmem, który nie chce ze mną współpracować! Czuje urlop i nagle przypomina sobie jaki jest wycieńczony, postanawiając pokazać mi z jakimi przeciwnościami sobie dawał radę, a teraz odpuszcza, bo urlop ma !


Nevermind!


Mam czereśnie w domu. Zjem i będę udawać, że nic się nie stało.





Dla wszystkich, którzy pomimo lata, mają zszargane nerwy.

Czereśnie są zdrowe ;)

.... smaczne....

.... dobrze działają na skórę......

..i resztę organizmu....

a poza tym....

to przecież nie ich wina, że ktoś Wam popsuł humor...

...nie warto mścić się na czereśniach i ich nie jeść....

...sezon na nie tak szybko się kończy;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz