poniedziałek, 31 grudnia 2012

Na miły początek




Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy. Już po świętach, ale jeszcze nie tak „codziennie”.

To jeden z takich dni, które dają tyle radości…. PIDŻAMA DAY!!!



Lodówka pełna pełna smakołyków…. nie trzeba gotować.

tak...tak, wiem! Ale co mi tam. Przecież nie mogą się zmarnować ;) zresztą... muszą zniknąć przed Nowym Rokiem....jak każdy mam żelazne postanowienia, ale póki co....;)

Dom jeszcze w stanie znośnym…. w końcu świąteczne porządki były robione dopiero kilka dni temu.

http://demotywatory.pl/2571649/Idealny-porzadek


Do pracy iść nie trzeba…. kochany urlop!

http://kotburger.pl/25507/Nie-ma-to-jak-urlop


Spokój, cisza i gorąca herbatka.

www.szatydomu.com.pl


Mikołaj w tym roku był nader szczodry, nie mogę narzekać albo wybrzydzać.
Ale nadszedł czas na prezent ode mnie…. dla mnie.  Stąd ten wpis, stąd to miejsce, gdzie będę odpoczywać od codzienności i dzielić się tym co sprawia mi przyjemność.

Zatem witaj, Drogi Czytelniku. Zapraszam Cię do mojego pokręconego świata.